Jak wytrwać w noworocznym postanowieniu?

Minął pierwszy miesiąc nowego roku. Jeszcze dwa tygodnie temu obserwowałem zatrzęsienie ludzi na siłowniach, na ulicach mimo śniegu, mrozu i smogu wielu biegaczy, w bibliotekach dawno niewidziane tłumy a w cukierniach pustki. Ale jak jest teraz? Większość z nas zapomina o noworocznych postanowieniach jeszcze zanim skończy się styczeń. Dlaczego wytrwanie w postanowieniach jest takie trudne?

0
599

 

Gdy analizuję moją porażkę, najczęściej dochodzę do wniosku, że coś się nie udało bo spadła mi motywacja, czyli skończyły się tak zwane chęci. Często też zrzucam winę na różne okoliczności, które nieoczekiwanie zmieniły moje postępowanie: brak czasu, inne ważniejsze zajęcia i odpowiedzialności. To wszystko ma znaczenie, ale jest tylko usprawiedliwieniem tego, że za mało się starałem.

Tymczasem, kluczem do sukcesu jest motywacja, która jest warunkowana przez nasze emocje. A w sferze emocji, każda zmiana w naszym życiu jest w jakiś sposób niekomfortowa. Istnieje teoria o „emocjonalnym cyklu zmian” (The Emotional Cycle of Change) stworzona przez Dona Kelly’ego i Daryla Connora. Autorzy przedstawili ludzkie emocje, które dotykają każdego człowieka podejmującego się zmiany samego siebie, w pięciu fazach:

  1. Niepoinformowany optymizm

Niepoinformowany optymizm to moment, w którym człowiek jest podekscytowany nowym zadaniem. Ma dużo energii by realizować postanowienia i żwawo zabiera się do ich realizacji, nie myśląc nawet o problemach jakie może napotkać. Motywacja jest bardzo wysoka ponieważ widzimy osiągnięcie celu bez trudności występujących w jego realizacji. Taka faza najczęściej kończy się z momentem trafienia na pierwszą trudność. Energia, która pojawia się właśnie na początku, powinna być dobrze spożytkowana. Wbrew pozorom, nie powinniśmy zabierać się do działania od razu, ale zacząć do przygotowaniu planu osiągnięcia celu. Będzie on nam niezbędny do podtrzymania motywacji. Warto zakopać początkową energię na moment, w którym będzie ona najbardziej potrzebna.

  1. Poinformowany pesymizm

Przechodząc do realizacji postanowienia z pewnością natrafimy na przeszkody. Zdarzy się, że zabraknie czasu na trening, dopadnie nas zmęczenie, zaplanowane czytanie odłożymy na później, pojawi się nieodparta pokusa na zjedzenie małego co nieco i nagle, początkowy zapał gdzieś zniknie. Nawet jeśli cel został określony według techniki SMART a postanowienie zmiany jest szczegółowo zaplanowane, to jednak myśli mówią, że to się nie uda. Widzimy, że nie jesteśmy w stanie się zmienić, bo sprawy które zwykle nam przeszkadzały i tym razem utrudniają zmianę. Jeśli pojawiają się takie odczucia, to możecie być pewni, że właśnie weszliście w fazę negatywnych emocji, którą nazwano poinformowanym pesymizmem. W tym momencie dużo osób poddaje się i rezygnuje z dalszej realizacji postanowienia. A wystarczy przejrzeć swoje noworoczne postanowienie ponownie i dostosować plan do realiów, których nie zauważaliśmy wcześniej. Jeśli plan będzie dostosowany do naszego stylu życia, w końcu zapuści korzenie i pomoże nam w początkowej fazie.

  1. Dolina rozpaczy

Niestety, jeśli motywacja znów wzrosła, to zapewne tylko na chwilę. Noworoczne postanowienia najczęściej wiążą się ze zmianą sposobu życia, a takie zmiany są kosztowne. Porzucenie przyzwyczajeń, ruszenie się sprzed telewizora czy intelektualny rozwój mogą być dużymi wyzwaniami. Gdy nowe zadania stają się zbyt męczące, wymagają rezygnacji z innych przyjemniejszych czynności i kosztują zbyt wiele wysiłku, trafiamy do Doliny rozpaczy.  To moment, w którym zdecydowanie najwięcej ludzi się poddaje i porzuca swoje postanowienia. Uczucie, że zmiany są za dużym wyzwaniem a nagroda z osiągnięcia celu jest bardzo odległa i właściwie nieistotna, zachęca do odpuszczenia. Nasz cel zostaje uznany za nieosiągalny. Ale jednocześnie możemy zauważyć inny, łatwiejszy, do którego znów podejdziemy z optymizmem. Nie ma więc sensu tkwić w Dolinie Rozpaczy, skoro można na nowo napełnić się energią i zapałem. W takim momencie najlepiej wyciągnąć nasz plan i przypomnieć sobie wizję siebie w przyszłości. Dobrze jest też wyjść ze swoim postanowieniem do innych. Opowiedzieć o swojej wizji, zobowiązać się publicznie. Nikt nie lubi tłumaczyć się z niepowodzeń, a coś takiego też może motywować.

  1. Realizm nadziei

Po przezwyciężeniu najgorszych momentów powoli wkracza się w fazę realizmu nadziei. Tutaj wizje porażki są już okiełznane i nie wpływają tak negatywnie na motywacje. Ważne jest wyrobienie nawyków realizacji zadań. Używajmy do tego celu różnych narzędzi, chociażby kalendarza albo aplikacji przypominających. Na pewno pojawi się motywująca nadzieja, która powinna pomóc nam w trzymaniu się planu.

  1. Poinformowany optymizm

W końcu, nastanie taki moment, gdy koszt zmiany nie jest już taki duży, bo wykonywanie wyznaczonych naszym planem zadań stało się nawykiem. Zadania są częścią naszego życia i mamy dobrze wypracowane priorytety. Nie ma już dyskomfortu spowodowanego zmuszaniem się do wykonywania nowych zadań. Przedzieramy się przez ciernie, które już nas nie duszą i nie blokują. Gdy jesteśmy w fazie poinformowanego optymizmu wystarczy już tylko nie osiąść na laurach!

  1. Sukces

Osiągamy sukces. Na pewno czujemy się bardzo usatysfakcjonowani z osiągnięcia celu, a nasze emocje powoli opadają. To świetny czas na celebrowanie sukcesu, bo każdy trzeba uczcić! W końcu przybliża on nas do tego, kim chcemy być.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułIle kosztuje utrzymanie własnej firmy?
Następny artykułMęski rozwój z nowej perspektywy
mm
Mąż, tata dwóch wspaniałych chłopaków, biegacz, bajko-pisarz i programista w jednym. Jego pasją jest bieganie które łączy z działalnością charytatywną. Ciekawi się naturą zachowań człowieka badając ją na swoim własnym przykładzie. Ponad wszystko kocha rodzinę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ