Jezus a rynek pracy

Poznacie po owocach oznacza: jeśli coś robisz, powinieneś mieć dobre wyniki. Dla wszystkich, którym wydaje się, że Ewangelia nie mówi nic o tym, jak powinniśmy pracować, kilka prostych, ale radykalnych reguł funkcjonowania na wolnym rynku.

0
4128

Czy Jezus w swoim nauczaniu mówił o rynku pracy? Ewangelia sama z siebie zajmuje się tylko jednym  zagadnieniem: człowiekiem – w relacji do Boga, do drugiego człowieka i do samego siebie. Ale równocześnie z tej wizji człowieka w relacjach wynika sporo odnośnie podejścia do pracy.

Trzeba zacząć od fundamentalnej wizji człowieka w Ewangelii. Wydaje się, że podstawowy sposób patrzenia na człowieka to sprawdzanie, czy jego życie przynosi dobre owoce, czy nie. Ludzie, którzy działają tak, że nic im nie wychodzi, zostaną potępieni. Powinni mieć dobre owoce, powinni działać tak, że im wychodzi. Proste, a równocześnie radykalne. Co z tego wynika w kontekście pracy? Każdy powinien radzić sobie w życiu. Jeśli pracuje, to powinien mieć wyniki.

Działanie firmy nie polega na tym, że pomaga bezrobotnym, daje im miejsce pracy. Firma produkuje coś takiego, co inni chcą kupić. I z tego, co ludzie kupią, są wynagrodzenia dla pracowników. Ale najpierw firma musi coś wartościowego wyprodukować, musi mieć dobre owoce. Dlatego zatrudnia się ludzi, którzy mają dobre owoce, którzy mają takiego ducha, że będą takie owoce przynosić. Czy masz coś takiego, takie dobre owoce, które są na tyle wartościowe dla kogoś , żeby Ci za nie zapłacił? Ludzi chcą brać, nie pytają się, czy ktoś ma coś wartościowego do dania.

Teraz drugi ewangeliczny obraz. Jezus mówi: „Posyłam Was jak owce między wilki.” Chrześcijanin wie, że natrafi na złych ludzi, ale sam nie może być zły. Wiedza o tym, że są na świecie źli ludzie, powinna być jego przewagą konkurencyjną : „Bądźcie przebiegli jak węże, ale nieskazitelni jak gołębice.” Wcale nie jest tak, że ludzie uczciwi mają gorzej. Ludzie naiwni, tak, ale uczciwi, dlaczego?

I trzeci obraz. Jezus polecił budować dom na skale. Wtedy, nawet gdy przyjdą burze, ten dom zostanie nienaruszony. Ludziom wydaje się, że jak raz dostaną pracę, to będą ją mieć na zawsze. Ja nie widzę takiej możliwości, ponieważ jest wolny rynek. A to oznacza, że ludzie ze sobą konkurują, że trzeba liczyć się z tym, że ktoś wyprodukuje to samo co my o wiele lepiej, i my przestaniemy się liczyć. Co jest skałą,  na której buduje się swoją pozycję na wolnym rynku?  To proste. Trzeba zadać sobie pytanie, czy umiem tylko jedną rzecz, czyli mam tylko jeden dobry owoc, czy też mam na tyle rozwinięte kompetencje, ze w wielu różnych obszarach umiem mieć dobre owoce . To się nazywa elastyczność na rynku pracy. Jeżeli umiem wiele rzeczy, jeżeli się rozwijam, to moja użyteczność będzie duża. I jeśli stracę pracę w jednym miejscu, to znajdę w innym.

I to cała filozofia, zbudowana na Ewangelii, na założeniu: „poznacie po owocach”. Można na niej na zbudować całe życie.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCała prawda o kolędzie – co dalej z wizytą duszpasterską?
Następny artykułKryzys męskości – prawda czy mit?
mm
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek - lider społeczny, duszpasterz akademicki i duszpasterz ludzi biznesu. Znany z nowatorskich (w tym multimedialnych) kazań i poruszających happeningów. Pomysłodawca i Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które realizuje projekty SZLACHETNĄ PACZKĘ i AKADEMIĘ PRZYSZŁOŚCI. W mediach znany z oryginalnych pomysłów ewangelizacyjnych, np. postawienia konfesjonału przed Galerią Krakowską, albo posypywania głów przechodniów popiołem na Rondzie Matecznego w Krakowie. Laureat wielu nagród m.in. Nagrodę Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta, Gentlemana Roku 2014 czy Nagrodą im. Władysława Stasiaka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ