Powołanie

Powołanie rozumiane jako budowanie relacji z Bogiem. Myśląc o powołaniu, powinniśmy brać pod uwagę trzy wymiary.

0
1501

Ewangelia mówi o absolutnym pierwszeństwie relacji nad mocą, nad energią. Bóg chrześcijan to trzy osoby, czyli relacja. Najważniejsze przykazanie chrześcijan to przykazanie miłości wzajemnej. To nie jest tak, ze Bóg rządzi, bo jest silniejszy. Bóg rządzi tak, żeby  budować relacje.

Wszystkie nasze doświadczenia z budowania relacji uogólniają się i wszystko wskazuje na to, że zdanie:Jako w niebie, tak i na ziemi” oznacz, że budowanie relacji jest uniwersalne. Jeśli wiec myślimy o powołaniu, czyli budowaniu relacji z Bogiem, powinniśmy myśleć o budowaniu relacji z Bogiem.

To nie jest tak, że Jego zwycięstwem jest to, że On nas nakłoni, żeby było tak, jak On chce. Jak nas zmusi. Zaszantażuje. Jak się okaże, że jest silniejszy więc i tak będziemy musieli zrobić tak, jak On chce. Bo zwycięstwem według Ewangelii jest zbudowana relacja, w której są dwie strony. Zdrowa relacja zawsze wymaga równowagi dwóch stron.

Może i Bóg jest silniejszy, ale jak buduje z nami relację to z perspektywy równowagi, żebyśmy się dogadali. Powołanie jest wiec zawsze porozumieniem, dogadaniem się. Braniem pod uwagę dwóch stron, dwóch różnych racji. I tak, jak w każdej relacji: wiadomo, jak się to zaczyna – od spotkania, nie wiadomo, gdzie się kończy.

Wielu ludzi bardziej boi się relacji niż mocy, bo otwarcie na relacje oznacza utratę kontroli nad sobą. Nagle nie wszystko ode mnie zależy.

Budowanie relacji nie polega na tym, że ktoś mnie do czegoś przymusza czy wepchnie albo, że ja kogoś wpasuję w moje życie. Najbardziej antyzwiązkową postawa jest postawa kontroli siebie i wszystkiego wokół siebie.

W relacji z Bogiem mamy dwie strony i otwartość, a jak nastąpi spotkanie, to wolna amerykanka, nie wiadomo, do czego to doprowadzi.

Drugi wymiar, w którym rozgrywa się powołanie, czyli nasza relacja, to jest absolutna przewaga ducha nad ciałem. Twoja biologia, cielesność są skończone i warto od początku inwestować w swoją duchowość. W Ewangelii jest to wyrażone zdaniem: „Trzeba wam się powtórnie narodzić”, czyli jesteśmy biologicznie urodzeni, powinniśmy narodzić się w sensie duchowym, czyli nie żyć tylko chemią naszego mózgu, potrzebami fizjologicznymi różnego rodzaju, które nam się narzucają, a czasami nawet sugerują nam, ze są naszą tożsamością. W większości to jest tylko biologia.

Ludzie, którzy żyją wyłącznie biologią, w jakimś sensie są niewolnikami samych siebie. Wiadomo, co zrobią, bo to im nakazuje ich biologia. Ludzie którzy żyją duchem, znajdują wolność, czyli mogą podejmować decyzje, które przekraczają ich ograniczenia biologiczne. Są więc zdolni do budowania relacji. Mogą podejmować decyzje, porozumienia. Mogą iść tam, gdzie zwykle nie chodzili. Mogą robić rzeczy, których zwykle nie robili.  Myśleć tak, jak dotąd nie myśleli.  Duch daje wolność. Ciało daje możliwości, ale ze wszystkimi ograniczeniami, że to tylko biologia.

Budowanie relacji z Bogiem i powołanie to jest przekroczenie naszej biologii, to jest przebywanie w przestrzeni ducha.

Trzeci wymiar to jest przewaga kreacji nad stagnacją i programowaniem. Niedawno ktoś mi mówił, że Bóg ma zapisany dla nas plan w niebie. Jest XXI wiek, myślałem, że już tak nikt nie myśli… że jest program napisany tylko dla nas, a my tylko mamy możliwość wpisania się w ten program, albo grzeszymy i będziemy potępieni.

Wydaje się, że nasz Bóg jest raczej tym,  który stwarza, a nie kontroluje. Wydaje się, że tym, co przed nami, jest nasza kreacja, a nie stagnacja.

Jeden z największych konfliktów, który toczy się w tym kraju na temat pomagania biednym dotyczy tego, że są ludzie, którzy uważają, że biedni to ludzie bez możliwości. Że nie wolno liczyć na to, że sobie sami poradzą. Uważam, że to jest uwłaczające dla człowieka.

Każdy, kto uważa, że ma jak ma i tak musi być, poddał się i umiera.

Nasz normalny styl życia powinien polegać na kreowaniu, a nie podporządkowywaniu się albo spędzaniu czasu. Kiedy więc człowiek porozumiewa się z Bogiem stwórcą świata, to rozumiem, ze porozumiewa się w obszarze kreacji.

Jak może być to, czego nie ma? Jak to może wyglądać? Kim mogę być ja, kim dziś jeszcze nie jestem?

Mamy przewagę relacji nad mocą, przewagę ducha nad biologią, przewagę kreacji nad stagnacją. W tych trzech wymiarach dokonuje się nasze spotkanie z Bogiem. To jest przestrzeń życia duchowego. To, co nazywamy powołaniem, należałoby raczej nazwać budowaniem relacji, dogadaniem się, porozumieniem.

Nikt nie przesądza naszego losu, nawet Bóg. Zamiarem Boga jest, żeby się z nami dogadać. To jest Jego plan. Dogadać się to znaczy spotkać się, porozumieć i zacząć wspólnie tworzyć.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułProsty sposób, by skutecznie zarządzać swoim czasem
Następny artykułZmysł i zamysł
mm
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek - lider społeczny, duszpasterz akademicki i duszpasterz ludzi biznesu. Znany z nowatorskich (w tym multimedialnych) kazań i poruszających happeningów. Pomysłodawca i Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które realizuje projekty SZLACHETNĄ PACZKĘ i AKADEMIĘ PRZYSZŁOŚCI. W mediach znany z oryginalnych pomysłów ewangelizacyjnych, np. postawienia konfesjonału przed Galerią Krakowską, albo posypywania głów przechodniów popiołem na Rondzie Matecznego w Krakowie. Laureat wielu nagród m.in. Nagrodę Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta, Gentlemana Roku 2014 czy Nagrodą im. Władysława Stasiaka.