Szaleństwo miłości

Miłość albo jest świeża i piękna, albo nie jest miłością. Miłość albo jest szalona, albo nie jest miłością. Miłość za każdym razem jest eksperymentem, bo nie wiem, kim jest teraz ta osoba, którą kocham. Miłość musi być szalona.

0
1743

Miłość albo jest świeża i piękna, albo nie jest miłością.  Miłość albo jest szalona, albo nie jest miłością. Miłość jest odkryciem człowieka tu i teraz, człowieka, który godzinę temu był inny, a za godzinę będzie inny, a nie powielaniem tych samych słów, zachowań, postaw i gestów. Miłość za każdym razem jest eksperymentem, bo nie wiem, kim jest teraz ta osoba, którą kocham. Miłość musi być szalona.

DWIE POSTAWY

Fragment z Ewangelii wg. św. Łukasza o jawnogrzesznicy i faryzeuszu (Łk 7,36-50) wzrusza mnie. Za tym wzruszeniem jest ukryta pewna tajemnica, pewna prawda, którą kiedyś rozpoznałem i radykalnie zmieniła moje życie. Oto bowiem jawią nam się w tym fragmencie dwie miłości, dwa temperamenty miłości.

Z jednej strony mamy kobietę, której miłość jest całkowicie nieskrępowana. Myślę, że mało komu przyszłoby do głowy, żeby przyjść na jakieś przyjęcie. Rzucić się na podłogę. Rozpłakać się publicznie. Przytulić się do nóg obcego mężczyzny. Namaszczać i całować te stopy publicznie. Jaką trzeba mieć wolność, jakie trzeba mieć w sobie szaleństwo, szaleństwo miłości, żeby tak zrobić?

Po drugiej stronie zaś mamy faryzeusza, którego miłość jest absolutnie skrępowana. Zapewne wydawało mu się, że okazywanie zbyt wielkiej sympatii względem Jezusa, może sprawić, że będą o nim plotkować, bo mistrz był taki trochę podejrzany, więc nawet obowiązki gospodarza nie wypełnia tak, jak powinien. Nie pomagał gościowi w obmyciu stóp. Nie pokazał, że ma ważnego gościa poprzez namaszczenie jego włosów olejkiem. Nie przywitał go pocałunkiem pokoju. Mógł to wszystko zrobić, wszystko to było w standardach, w kulturze jego świata, ale jego miłość, która jest gdzieś tam ukryta w tej gościnności była tak strasznie skrępowana.

Widzimy w puencie tej opowieści, że dla Jezusa zachwycająca jest ta pierwsza postawa.

Wydaje się, że owa kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, bardzo pragnęła miłości. Być może jej grzeszne życie było z tym związane. Nie wiedziała, o co chodzi w miłości, natomiast tak jej bardzo pragnęła, że zrzucała z siebie różne więzy, różne ograniczenia społeczne, tylko po to, żeby ją znaleźć. Owszem popełniała błędy. Owszem jej miłość przyjęła grzeszną postać. Jednak metodą prób i błędów, można by powiedzieć, kochając i szukając prawdy, w tym szaleństwie miłości w końcu odkryła Tego, który ją mógł nauczyć prawdziwie kochać. Lecz bez tego szaleństwa nie byłoby tej przemiany i Jezusowi się to podoba, a skrępowanie faryzeusza nie.

„ODPUSZCONE SĄ JEJ LICZNE GRZECHY, PONIEWAŻ BARDZO UMIŁOWAŁA. A TEN, KOMU SIĘ MAŁO ODPUSZCZA, MAŁO MIŁUJE” (Łk 7,46)

W jakimś sensie może to wzruszać. Może wzruszać historia tej kobiety tak, jak może wzruszać to, co wiele razy widzę, kiedy napotykam ludzi, którzy są bardzo spragnieni miłości i często popełniają ogromne błędy z tym związane, wręcz komplikują sobie życie, lecz są w tym bardzo szczerzy. Można by w jakimś ogromnie szerokim ujęciu powiedzieć, że w naszych czasach postawa kobiety, która była jawnogrzesznicą, stała się częścią kultury. Ta rozwiązłość seksualna, która jest dość powszechna jest szukaniem rozrywki, ale widzę też, że wielu szuka w niej miłości tak jak ta kobieta.

Prowadzę kursy przedmałżeńskie. Jak wygląda w tej chwili to całe przygotowanie, jak wygląda prowadzenie związków, wszyscy wiemy. Staram się jednak myśleć w kategoriach tej przypowieści, jak jest miłość, to są błędy, bo miłość zawsze jest próbowaniem. Miłość nigdy nie jest powielaniem schematów. Zawsze jest próbowaniem. Jeśli to jest prawdziwa miłość, to ostatecznie przylgnie do prawdy, to będzie wszystko naprawiała, to wszystko wydoskonali.

W szaleństwie tej kobiety chciałbym doszukiwać się pewnych znaków naszych czasów. Chciałbym, bo wcale to nie oznacza gloryfikacji tych czasów czy postaw z mojej strony, pokazać, że taka droga jest w Ewangelii pokazana, wypromowana. Natomiast, choć nie ma wprost tutaj słów potępienia, ale lekkie strącenie z piedestału, postawa ludzi, którzy mają ogromne skrępowanie, którzy nie łamią się, nie łamią schematów, którzy nie próbują, nie ryzykują, nie wystawiają się na niebezpieczeństwa, byleby zachować jakoś rozumianą przez siebie przyzwoitość, jest skrytykowana, bo komu mało odpuszczono ten będzie mało miłował. Trudno jest to oczywiście rozumieć, jako promowanie grzechu, bo nie jest to promocja grzechu ze strony Jezusa. Jest to promocja szaleństwa miłości. Jest to promocja szaleństwa miłości.

ZMIANA

Wiele razy słyszę, jak ludzie mnie krytykują za różne zachowania. Co mam powiedzieć? Ja rozumiem, że we mnie to szaleństwo jest. Co mam powiedzieć o tych, którzy mnie otaczają i robią różne dziwne rzeczy: happeningi, wydarzenia, akcje, łamią schematy? Ja widzę, że w nich to szaleństwo też jest i ja nie rozumiem ludzi, w których tego szaleństwa nie ma, których świat jest taki mały i ciasny, jak tego faryzeusza: „Byleby nie podpaść, byleby nie być na językach, byleby nie zrobić fałszywego kroku, byleby nie poszaleć, żeby być bezpiecznym.”. Miłość nigdy nie jest bezpieczna. Prawdziwa miłość zawsze jest ryzykiem.

Kobieta ta potem, tak się domyślamy, stała się jedną z głównych bohaterek Ewangelii, towarzysząc Jezusowi, a być może również biegnąc do niego do grobu i nie pozbywając się tego szaleństwa. Była jedną z najbliższych osób w gronie Jezusa. Jedną z najbliższych osób jawnogrzesznica, a nie ten faryzeusz, który go przyjmował, który prowadził przyzwoite życie.

Ta przypowieść mnie zmieniła poprzez pokazanie tego szaleństwa miłości, poprzez pokazanie tego, że stereotypy są wrogiem miłości. Miłość albo jest świeża i piękna, albo nie jest miłością.  Miłość albo jest szalona, albo nie jest miłością. Bo miłość jest odkryciem człowieka tu i teraz, który godzinę temu był inny, a za godzinę będzie inny, a nie powielaniem tych samych słów, zachowań, postaw i gestów. Miłość za każdym razem jest eksperymentem, bo nie wiem, kim jest teraz ta osoba, którą kocham i wrażliwością, jak zareaguje na moje dobre chęci. Ta przypowieść zachęca do szaleństwa miłości.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł6 pytań, które pojawiają się podczas tworzenia CV
Następny artykułJak stawać się fajniejszym?
mm
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek - lider społeczny, duszpasterz akademicki i duszpasterz ludzi biznesu. Znany z nowatorskich (w tym multimedialnych) kazań i poruszających happeningów. Pomysłodawca i Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które realizuje projekty SZLACHETNĄ PACZKĘ i AKADEMIĘ PRZYSZŁOŚCI. W mediach znany z oryginalnych pomysłów ewangelizacyjnych, np. postawienia konfesjonału przed Galerią Krakowską, albo posypywania głów przechodniów popiołem na Rondzie Matecznego w Krakowie. Laureat wielu nagród m.in. Nagrodę Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta, Gentlemana Roku 2014 czy Nagrodą im. Władysława Stasiaka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ