W nowym roku popraw atmosferę w rodzinie

Jaka jest atmosfera w naszej rodzinie? Czy dzięki rodzinie jesteśmy pobudzani do rozwoju, czy dołowani? Przed Wami 3 podpowiedzi dobrych, rodzinnych postaw na Nowy Rok.

0
519

W środowiskach, w których jestem, często siadamy i opowiadamy sobie o fajnych rzeczach, które udało nam się zrobić. Wypada się pochwalić. Jeden z moich znajomych zaproponował swoim przyjaciołom w trakcie Sylwestra, żeby każdy pochwalił się jednym swoim sukcesem z ubiegłego roku. Ludzie wpadli w panikę. Jedna Pani się popłakała, bo nie ma żadnych sukcesów. A pozostali, nie wiedzieli, co ze sobą zrobić, bo jak słyszą że coś się komuś udało, to zastanawiają się, czy to dla nich dobrze, czy źle. Chyba raczej źle! Wszyscy stwierdzili, że nie będą się chwalić, bo to jest dołujące.

Dlatego, chcę przedstawić 3 pary postaw, które mają ogromny wpływ na to, jak funkcjonują środowiska, w których jesteśmy, szczególnie nasze rodziny. Jesteśmy zaraz po świętach, na pewno na rodzinnych spotkaniach łatwo można było te postawy zobaczyć.

Narzekanie albo chwalenie

Moje ulubione narzekanie z tegorocznych świąt: „kiedyś to był Święty Mikołaj! Przychodził tylko 6 grudnia. A teraz przychodzi 5.,6.,7., i 8. I jak tu w niego wierzyć? Zapytałem się dzieci, co sądzą na ten temat, że Mikołaj przychodzi  6. grudnia ale też 4. i 7. I co powiedziały? Że ten z 6. jest prawdziwy. A z 5. i 7. nie. Dzieci potrafią nawet z absurdalnego narzekania wyprowadzić sobie pozytywną informację.

Informacja przekazywana w czasie narzekania mówi o człowieku, że raczej mu w życiu nie idzie i nie warto się z nim kolegować. Bo narzekanie to trucie drugiego człowieka.  A jak można przekazywać informację? „Byłam we Włoszech, w Rzymie, ale padał deszcz”. Świetna historia do opowiedzenia rodzinie, prawda? Ale: „Byłam we Włoszech, w Rzymie, i gdy padał deszcz to biegliśmy w nim i czuliśmy się zakochani”. Chyba każdy czuje, która z wersji tej opowieści  jest lepsza.

Można więc innym zatruć życie, albo wydobywając pozytywy, można to życie upiększyć.

Ocenianie albo poznawanie

Inny świąteczny dialog: „ten kuzyn od ciotki, to ile razy się z nim spotykam to… ” i już mamy masę uwag na temat tego człowieka, a cała wypowiedź ma charakter oceniający. Ocenianie. Cóż, gusta nie podlegają dyskusji. Co wnosi do mojego życia to, że usłyszę jaki ktoś ma gust, jak coś ocenił. Wolałbym poznać jakiś fragment życia tego kuzyna. Jakiś czas temu dowiedziałem się, ze jedna z moich najcichszych znajomych, w szpitalu, w którym pracuje, została wyróżniona, ponieważ jej praca jest tak budująca dla personelu, że postanowili ją pochwalić. A tak na oko, jakbyśmy  oceniali, to nie wiadomo…

Ocenianie jest proste. Ale to jakbyś kogoś ciął, jakbyś chciał go zabić, poszatkować. Kiedy odkrywamy człowieka, jego piękno, to jest to zupełnie coś innego. Uwielbiam dowiadywać się nieoczywistych rzeczy o ludziach, których spotykam. Nawet dzisiaj, spotkałem chłopaka, który ma karczycho. Okazało się, że uprawia specyficzny sport. Odbija się z miejsca i umie zrobić obroty i inne rzeczy. Powiedział mi to. A mogłem go ocenić  i niczego się nie dowiedzieć.

Dołowanie albo motywowanie

Znajomi opowiadali mi takim o momencie wychowawczym. Ich syn w wieku 8 lat bardzo emocjonalnie reagował na różne sytuacje, pieklił się. Idealna okazja, żeby mu powiedzieć: „Ty  ośle, przestań wreszcie rozrabiać”. Przecież trzeba mu powiedzieć prawdę. A rodzice mówią do niego:” Słuchaj, nie powinieneś się tak denerwować”.  On na to: „To co mam robić?!”  „Jak się denerwujesz, to musisz chodzić, bo to Ci pomoże.”  Po  15 minut patrzą, a ich syn chodzi tam i z powrotem. Pytają: „Ignacy, co Ty robisz?” Pada odpowiedź: „Denerwuje się”.

To interesujące, ile wysiłku ludzie potrafią włożyć  w to, żeby kogoś zdołować. Nie rób tego, nie odzywaj się tak, nie przeszkadzaj. To wszystko jest dołowanie. A można powiedzieć:  zamiast krzyczeć – zaśpiewaj, zamiast przeszkadzać – usiądź i opowiedz mi bajkę.

 Moi znajomi mają taką metodę wychowawczą swojej 2,5 letniej córeczki, że nieustannie wymyślają kierunek, w którym może zagospodarować swoją energię. Przecież ona i tak tej energii nie stłamsi. Innym rodzicom wydaje się to uciążliwe, trudne, bo to duży wysiłek. Ale już za rok będzie przyjemnością być z dzieckiem, które umie zagospodarować swoją energię. Inne dziecko, które będzie zdołowane, będzie miało w sobie negatywne emocje, i tak dalej będzie rozrabiać.

Dlatego, na początku Nowego Roku warto podjąć decyzję: narzekanie czy chwalenie, ocenianie czy poznawanie, dołowanie czy motywowanie.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak wprowadzić w życie postanowienia noworoczne?
Następny artykuł10 rad dla początkującego Freelancera
mm
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek - lider społeczny, duszpasterz akademicki i duszpasterz ludzi biznesu. Znany z nowatorskich (w tym multimedialnych) kazań i poruszających happeningów. Pomysłodawca i Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które realizuje projekty SZLACHETNĄ PACZKĘ i AKADEMIĘ PRZYSZŁOŚCI. W mediach znany z oryginalnych pomysłów ewangelizacyjnych, np. postawienia konfesjonału przed Galerią Krakowską, albo posypywania głów przechodniów popiołem na Rondzie Matecznego w Krakowie. Laureat wielu nagród m.in. Nagrodę Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta, Gentlemana Roku 2014 czy Nagrodą im. Władysława Stasiaka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ